Poznaj mnie

Edyta Duda - Kobieta Czynu

"historia mojej drogi”

 


Od czasów licealnych marzyłam o tym, żeby założyć własną działalność gospodarczą. Wyobrażałam sobie, jak to jest cudownie współpracować z ludźmi, tworzyć własne pomysły, być niezależnym, mieć wpływ na swoje zarobki. Na tamten moment nie miałam pojęcia, jak się to robi i co dokładnie miałoby to być. Wtedy jeszcze byłam wciąż niedookreślona, nie wiedziałam czym miałabym się zajmować. Miałam za dużo zainteresowań, z kilku przedmiotów byłam bardzo dobra, miałam trudność z podejmowaniem decyzji.

W trakcie studiów psychologicznych chciałam założyć działalność razem z Natalią Kajką i Julią Łopuszańską - taką naszą spółkę. Przez długi czas studiów trzymałam się razem z dziewczynami. Łączyła nas wspólna nauka, wspólne pasje, plany i zamiłowanie do działania, eksperymentowania i własnych biznesów. Trzy dziewczyny, które pomimo lęku i niepewności chciały działać na rzecz innych ludzi, spełniając jednocześnie swoje pragnienia. 

Jednak po długich rozmowach doszłyśmy do wniosku, że każda decyduje się pójść własną drogą. Bałam się wtedy takiej odpowiedzialności, choć z drugiej strony  możliwość tworzenia własnych pomysłów, działanie na własny rachunek, wolność, oraz możliwość rozwoju na własną rękę - było tym, za czym poszłam.
Cały pomysł dotyczący loga, strony internetowej czy planu działania powstał pewnego słonecznego dnia, podczas odbywania wakacyjnych praktyk. Od początku wiedziałam, że chcę działać i rozwojowo, i szkoleniowo, znałam swoje ulubione metody pracy, ulubione grupy, wiedziałam czego chcę ( może chciałam za dużo). Na pewno nie miałam pojęcia, jak mój pomysł zweryfikuje rynek, czy będę potrafiła się przebić, czy będę na tyle wytrwała i konsekwentna, by pomimo trudności wciąż iść do przodu.

 

 

Na początku wyobraziłam sobie, że logo firmy będzie proste. Chciałam, żeby był to granatowy diament. Później przy współpracy z grafikiem dałam się ponieść i przekonać, że może warto podkreślić dynamizm, ruch, działanie, ludzi, energię i bogatą różnorodność. Dlatego ostatecznie firma przyjęła formę wielobarwnego motyla złożonego z energetycznych ludzi. Na tamten moment sama czułam się jeszcze takim motylem, pełnym nadziei, energii, zapału, odporności na uwagi. Czułam się taka lekka, momentami bujałam w obłokach, zakładając że moje plany cudownie się zrealizują, czarne scenariusze odkładając na bok.

Potem zaczęło się tworzenie wizerunku, określanie działań, wychodzenie do ludzi, walka z trudnościami. A także przechodzenie od planowania do działania - to było dla mnie najtrudniejsze - walka z nieśmiałością, z przebijaniem się w tłumie, o bycie zauważona, docenioną. 

2017 rok okazał się momentem przełomu, kiedy podjęłam decyzję, wspólnie z Natalią Michalik, że to najwyższy czas na to, żeby uprościć logo, dookreślić się, pójść bardziej w kierunku biznesowym. Ostatecznie logiem EFEKTO Kopalnia Potencjału stał się granatowy diament, który warto doszlifować, co dla mnie oznaczało powrót do korzeni. Zaś EFEKTO zyskało bardziej sprecyzowaną misję, bliską memu sercu -> wydobywanie z człowieka potencjału, który może być czasem głęboko ukryty.


W momencie, kiedy myślałam już o wycofaniu z działań, z firmy - nagle nastąpiła rewolucja. Kilka głębokich rozmów, przemyśleń, kilka ważnych i odważnych decyzji, kilka nowych pomysłów i marzeń. W połowie 2018 roku powstał pomysł, aby rozstać się z EFEKTO Kopalnią Potencjału zamieniając ją na: Edyta Duda – Kobieta Czynu (miłośniczka rozmów wprost, wymiany myśli, spojrzeń i uśmiechów). Myśl ta zaowocowała również zmianą reprezentującej firmę grafiki. GRANATOWY DIAMENT ewoluował w  KOBIETĘ NA SKRZYDŁACH CZYNU, symbolizującą bezpieczeństwo i otwarte serce. 

Dzisiaj moje działania skupiły się TYLKO na tematyce odkładania na potem - jak mu przeciwdziałać, jak sobie z nim radzić, jak skutecznie go unikać w swoim życiu (profilaktyka pozytywna).

Dla mnie odkładanie to pozostawanie w sferze komfortu oraz lęk przed jej opuszczeniem, strach i obawa przed ryzykiem, przed podejmowaniem ryzykownych działań, przed zmianami (pozostawanie przy tym co znane i bezpieczne.) Odkładanie wiąże się z pewną nieumiejętnością w realizacji działań celowych, brakiem samodyscypliny i nieefektywną samoregulacją. To bezsensowne odsuwanie ważnych i zaplanowanych zadań na późniejszy termin, czemu towarzyszy psychiczny dyskomfort i negatywne emocje. Odkładactwo jest przede wszystkim dużo głębszym zagadnieniem niż można by przypuszczać.

W moim życiu odkładanie także jest obecne, choć w dużo mniejszym stopniu niż jeszcze parę lat temu. Walka z odkładaniem  toczy się każdego dnia, szczególnie na początku, kiedy chodzi o zmianę dotychczasowego życia czy sposobu myślenia. Uważam, że nigdy nie jest za późno na zmiany, na podejmowanie ważnych, choć czasem trudnych decyzji → warto mimo wszystko przechodzić od narzekania i czekania do działania, warto szukać swojej drogi, swoich pragnień, warto docierać do swojego serca i słuchać jego głosu. 

Obecnie piszę książki, prowadzę warsztaty, konsultacje, mentoring. Jest to droga, jaką wybrałam - moja pasja, mój kierunek. Ta praca to dla mnie źródło mojego spełnienia, możliwość przebywania z drugim człowiekiem, patrzenia jak rozkwita. Łączę w ten sposób  moje własne doświadczenia i mądrość życiową z wiedzą naukową. To także możliwość wymiany myśli, spojrzeń i uśmiechów - tu ważna jest wzajemność - w dzieleniu się, szacunku do siebie nawzajem, uważności i zaufaniu. 

 

 

Wiersz o Kobiecie Czynu – oczami Michała Krzysztoszka

 

Edyta Duda pilnie wiersza potrzebuje,

Bo jest artystką i się reklamuje.

Dumnie nosi nazwisko prezydenta,

Lenistwem ludzi chodzi przejęta.

Jest z deka pozytywnie zbzikowana,

Pisze książki z wieczora i rana.

Dba o swój image i jest nim przejęta,

W walce z prokrastynacją jest nieugięta. 

Jej inteligencja finansowa lekko kuleje,

Gdy trzeba płacić za rachunek niczym halny wieje.

Jest miła, choć często z ludzi szydzi

W gadce się czuje swobodnie 

Niczym dzik w polu kukurydzy.

Jej książki czyta cała dzieciaków horda, 

W pisaniu ma więcej luzu niż skrzynia biegów starego forda.

Jest cnotliwa i ma swe wartości,

jak ją wkurwisz połamie Ci kości.

Nie no żartuje ona nie jest taka,

co najwyżej ze złości zje duże frytki i big maca.

Edyta jest ambitna -  pracuje dzielnie -  nie ma wakacji,

marzy święcie bez prokrastynacji.

 I taka synteza z jej twórczości się wyłania:

 Eeej synek, nie ma opierdalania! 


Edyta Duda - Kobieta Czynu oczami Konrada Augustynowicza